Produkt został dodany do ulubionych - kliknij tutaj aby otworzyć ulubione
Produkt został usunięty z ulubionych
Wybrany produkt został dodany do koszyka
Wybrany produkt został usunięty z koszyka
Zapisz się do NEWSLETTERA |
|


Teneryfa - Relacja Weroniki
18 grudnia wróciliśmy z 10 dniowego wyjazdu na Teneryfę. Jak już wspominałam, w Polsce zostawiliśmy Bici i RSy, a na wyspie zajęliśmy się wavem, surfingiem, kitesurfingiem i rowerami.



Na Teneryfie niestety rozminęliśmy się z prognozą - powiało na niewiele zejść, a 'wiater' zapowiada się wchodzić w świątecznym tygodniu :P

WSa wykorzystaliśmy jak tylko się dało, a w większej części wyjazdu bawiliśmy się ucząc surfingu i podziwiając widoki po męczących podjazdach, przykładowo na wulkan El Teide, przewyższenie 2200 :p

Weronika Marciniak, Lidia Sulikowska, Michał Zych



Nasza siedziba znajdowała się w El Médano, po jakimś czasie zaczęliśmy jednak jeździć rowerami do Playa de las Américas ze względu na lepsze falki.



Poranny rozruch, śniadanie, przechadzka do szkółki lub 30 kilometrowa podróż rowerkami na spot, cały dzień na miejscu i powrót - tak wyglądał normalny dzień.

Weronika Marciniak, Lidia Sulikowska, Michał Zych


Mega zajawka na surfing, mimo częstej mielony udało mi się to załapać i sprawiało jeszcze większy fun.


Weronika Marciniak, Lidia Sulikowska, Michał Zych



Klimat super, przyjaźni lokalesi. Szkółkę przy kwaterach prowadził Polak, a w wypożyczalni desek w Playa de las Américas spotkaliśmy się z Hiszpańskimi przedstawicielami Bica.


Weronika Marciniak, Lidia Sulikowska, Michał Zych



Wyjazd naprawdę udany. Nie dość, że dużo zabawy, udało się poprawić kondychę i zdobyć nowe umiejętności :D


Pozdro
Weronika Marciniak POL-134