W tym roku mija już 9 lat współpracy z Hydrosferą i Mystic'iem. Jestem szczęściarzem, że mogę latać w sprzęcie Mystic'a, który pokochałem od pierwszych sesji.
Prowadzę razem z kite.pl ProCampy- czyli szkolenia dla kajciarzy, którzy chcą umieć więcej niż to, co zawarte w kursie podstawowym. Dla kogoś to będzie pływanie na switchu, ktoś chce pierwszego backrolla, dawniej sporo osób trenowało triki unhooked, a teraz częściej pomagam w oswojeniu się z board offami i kiteloopami. W wakacje prowadzę szkolenia indywidualne na kempingu Chałupy 6, a także półkolonie "SurfDziki" czyli taki ProCamp dla młodzieży, gdzie dzielę się pasją do kajta, Surfa, Wake'a, Winga i innych sportów deskowych. Jeździmy po różnych spotach - od Helu, przez Egipt, RPA, Wenezuelę, Sardynię, Brazylię, Kubę , Madagaskar...
Spędzam ok 30 tygodni w roku na wyjazdach i szkoleniach, dlatego bardzo ważne jest , żeby mieć niezawodny sprzęt. Nikt nie chciałby w połowie surf tripu zostać bez sprawnego trapezu, lub mieć rozwalony suwak w piance na zimowym pływaniu..
Sprzęt mocno się zmieniał, na początku miałem trapez Warrior i kilka jego odmian. Warrior zapewniał bardzo szerokie i wygodne podparcie pleców. Później latałem na trapezie Legend - wykonany z pianki EVA , bardzo miękki i bardzo lekki trapez, dawał ogromną swobodę ruchów. A potem nastąpiła Carbonowa rewolucja w trapezach i pojawiły się Mystic Majestic oraz Mystic Stealth. Pierwsze sesje były dla mnie dziwne, bo zawsze wolałem miękkie trapezy, chciałem jak największej elastyczności. Ale pierwsze zimowe pływanie w sztormowych warunkach i to jak Stealth trzymał się w miejscu, nie podchodził, nie luzował się a ja mogłem w 100% skupić się na lataniu spowodowało, że teraz zawsze towarzyszy mi Stealth.
Pianki też się zmieniały, zawsze były super w swojej kategorii, ale po latach widać ogromny progres. Jedną z pierwszych moich pianek Mystica to były długie nogawki i krótki rękaw, model Nicka Davies'a. Byłem zachwycony tym modelem. A niedawno jak ją założyłem to się okazało, że teraz łatwiej mi się zakłada nową długą piankę 5/4 niż tamtą 3/2.
To co bardzo ważne w Mysticu to bezpieczeństwo. Zawsze pływam w kasku i impact veście. Uwielbiam model Mystic Schiznit, idealnie pasuje do mojej głowy. A Impacty pozwalają mi agresywniej pływać.
Kursantom to tłumaczę, że kite to trochę jak gra komputerowa i jeśli zrobisz armor + 30% ( czyli dodasz kask i impact) to odwaga skacze +50% i możesz zrobić więcej :)
Śmieszną historię mam z pianką zimową - Mystic Vollt ( długa pianka z frontzipem i zintegrowanym kapturem) Myślałem o zimowym pływaniu, ale piankę pojechałem mierzyć w lipcu, w ciepły, bezwietrzny dzień.
Wszedłem w Hydro do sklepu, wybrałem piankę i model i poszedłem do przebieralni. Uważałem żeby nie uszkodzić nowej pianki i zakładałem ją z 12 minut, leżała idealnie, ale potem zdejmowałem ją kolejne kilkanaście minut i wkurzony nie wziąłem tej pianki, wydawało mi się że to bez sensu i dam radę w zwykłej piance. Ale po pierwszym zimowym pływaniu tak zmarzłem, że pojechałem do Hydro i od razu kupiłem Vollta, i teraz jest to moja ukochana pianka - pozwala mi w zimie latać bez stresu o temperaturę :) A po dwóch trzech użyciach zakłada się już jak normalną piankę.

Mam pianki z linii Star, Brand i Majestic i każda mi pasuje. Także dbajcie o dobre akcesoria, dzięki nim możecie czuć się bezpieczniej i uczyć się nowych manewrów, niezależnie od warunków na wodzie, czy waszego wieku.
Pozdrawiam
Łukasz "Książę" Ceran
ps. pamiętajcie o triku z torebką foilową przy długich piankach
( zakładacie małą torebkę foliową na nogę lub rękę i jak zakładacie piankę, to z torebką zakładacie dużo szybciej i sprawniej)
