Przejdź do głównej treści
  Darmowa dostawa od 300zł
  Wysyłka w 24h
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

polski / zł
polski / zł

North Kiteboarding x Maciej Didowicz

Z latawcami NORTH kiteboarding jestem związany od 2021 roku, był to dla mnie przełomowym sezon na wielu płaszczyznach. Blog KITELINE którego prowadziłem zaczął generować fajny odbiór, a ja rozwijałem umiejętności redakcyjne i tworzyłem dużo treści nie tylko pisanych. Zostałem też ambasadorem marki North/Hydrosfera w Polsce, co bardzo ułatwiło mi pracę i pozwoliło docierać do jeszcze większej liczby odsłon.

Kolekcja sygnowana tamtym rocznikiem przypadła mi bardzo do gustu. Latawce dawały niesamowitą kontrolę podczas nauki kiteloopow, wracając szybko i pewnie nad głowę. To podbudowało moja pewność i pozwoliło na największy w życiu progres, bez martwienia się o możliwości mojego sprzętu. Każdy kolejny rocznik podwyższał poprzeczkę lecz latawce były do siebie podobne, opierały się na słusznych, stałych założeniach. Mój główny kompan na wodzie czyli NORTH ORBIT (w rozmiarówce od 8 do 11m, większe wybieram REACH’E)

  

To sprawdzona i niesamowicie udana konstrukcja, dlatego nie ma co się dziwić, że konstruktorzy trzymali się konceptu. Wiele firm na rynku podążało ścieżkami ORBITA i projektowało latawce łudząco podobne. Big air jako dyscyplina wyewoluował jednak w międzyczasie i obecny poziom manewrów wprowadził nowe wyzwania konstrukcyjne. I tu pojawia się naprawdę fajnie przeprojektowany rocznik NORTHA 2026 który łączy w sobie rozwiązania zarówno z serii pro jak i klasycznych modeli. Zmieniono Aspect Ratio latawca zapewniając mu większy hang-time, zmniejszając jednocześnie średnicę tuby co pozwoliło zachować niesamowicie pewne i skuteczne kiteloopy. Do tego ta kolorystyka! Jestem ogromnym fanem barwy „Deep Purple” która nawiązuje przy okazji do absolutnej legendy muzyki. W ogóle aspekt komunikacji wizualnej marki do mnie przemawia. Brak przekombinowania, proste ale rezonujące hasło przewodnie: „IT CALLS”, minimalistyczny designe- to wszystko sprawia, że produkty Northa po prostu mi się podobają. Wiadomo, że „wygląd nie pływa” ale kiedy sprzęt jest ładny to mocny dodatkowy atut 🙂

  

Pomimo, że nie robię się młodszy i już od dawna nie nadążam tempem progresu za młodym pokoleniem, to ciągle robię postępy. Pozwala mi to bez przeszkód uczyć moich podopiecznych wymarzonych sztuczek i czerpać fun ze swoich własnych sesji. Dlatego cieszę się, że mogę reprezentować barwy marki z którą się utożsamiam i pływam na topowym sprzęcie, wiedząc, że mam pełne wsparcie w szerzeniu zajawy jaką jest kitesurfing.